sobota, 23 listopada 2013

Rozdział pierwszy.

Siedziałyśmy w salonie na sofie i oglądaliśmy nudny film. Do Londynu przyjechałyśmy dopiero kilka godzin temu. Zdążyłyśmy tylko się rozpakować.
- Kate! Nudzi mi się. Chodźmy na jakąś imprezę. - Powiedziała moja przyjaciółka odrywając wreszcie wzrok od ekranu telefonu.
- Przecież nikogo tu nie znamy, żadnego klubu nic.
- No i? Kate, tu jest klub do którego chodzi Harry! Proszę! Proszę!
- Nie chce być niemiła czy coś. Ale weź spierdalaj.- rzuciłam wściekła i zaczęłam z wściekłością zmieniać kanały.
- Proszę!
- No dobrze. Masz godzinę. - Warknęłam, wstałam z sofy i ruszyłam w stronę drzwi.
- Dziękuję! Kocham Cię!
- Wiem odkrzyknęłam i zaczęłam wchodzić po schodach na górę. Przeszłam cały hol i weszłam do swojego pokoju.

*Godzinę później* 

- Czy ty możesz łaskawie ruszyć dupę na dół?! - Krzyknęłam wściekła, że muszę na nią czekać.
- Już idę! 
- Pośpiesz się! 
Usiadłam na szafce w przedpokoju i czekałam aż przyjaciółka wreszcie zejdzie. Po kilku minutach, pojawiła się na dole w krótkiej czerwonej sukience i czarnych szpilkach.

- Naprawdę myślisz, że go spotkasz? 
- Tak! Zobaczysz! 
Westchnęłam cicho i wyszłam z domu nie czekając na Aimiee. Dogoniła mnie cała podekscytowana. Zamówiłam taksówkę, która po chwili przyjechała. 
- Wsiadaj i już mnie nie denerwuj.
- Oj Kate, nie bądź na mnie zła. - Mruknęła prawie podskakując na siedzeniu. 
- Daj spokój Aimiee. 

* 20 minut później * 

Stałyśmy w kolejce przed wejściem do klubu. Powoli zaczynałam mieć dosyć tego wieczoru. Aimiee działała mi na nerwy. Szczerze mówiąc miałam jej po prostu dosyć. Kiedy ochroniarz wreszcie nas wpuścił szybko zostawiłam przyjaciółkę samą  i udałam się do baru. Zamówiłam mojito i zaczęłam rozmawiać z chłopakiem siedzącym obok.

* Oczami Aimiee*

Kate prawie natychmiast gdzieś poszła Nie czekając nawet chwili, ruszyłam na parkiet. Po krótkiej chwili poczułam czyjeś dłonie na mojej talii. Natychmiast się odwróciłam chcąc sprawdzić kto to był. Przede mną stał wysoki, przystojny chłopak. Miał śliczne zielone oczy i uśmiech oprawiony w dołeczki.  Dopiero po chwili zorientowałam się kto to jest.
- Mój Boże! Harry Styles!
- Tak, ale nie krzycz. Nie chcę żeby wszyscy wiedzieli, że to ja.
- Przepraszam.
- Ty znasz moje imię, a ja chce poznać Twoje.
- Jestem Aimiee. O Boże. Mam migotanie przedsionków.  - Dotknęłam miejsca gdzie miałam serce.
- Zawieźć cię do szpitala?
- Nie, do twojego łóżka.
- Chłopaki są w domu, może u Ciebie?
- Ty mówisz poważnie? - Zaśmiałam się gdy on objął mnie i przyciągnął do siebie.
- Bardzo poważnie. - Mruknął mi do ucha.
- To co? Idziemy? - Spytałam podekscytowana.
- Pewnie. Tylko podaj adres mała.

* 20 minut później * 

- No chodź szybciej. - Ponagliłam Hazze gdy zamykał samochód. Przybiegł do mnie i namiętnie pocałował. Uśmiechnęłam się odwzajemniając je. Matko! Całowałam się z Harrym Stylesem! Uderzyłam plecami o drzwi. 
- A teraz cicho. Kate pewnie śpi. 
- A my nie mamy zamiaru. - zaśmiał się Loczek, przylepiając się do mojej szyi. Zrzuciłam swoje szpilki i zaciągnęłam go do swojego pokoju. 
- Ta sukienka wygląda na Tobie ślicznie, ale wolałbym cię bez niej. - Mruknął mi do ucha rozpinając suwak. Zostałam w koronkowej bieliźnie co Harry skomentował słowami: 
- Całkiem nieźle słonko. 
Pociągnęłam za rozpięcie jego koszuli  i jęknęłam, że tak łatwo mi z nią poszło.  Wziął mnie na ręce. Jego skóra ocierała się o moją przez co, pragnęłam go jeszcze bardziej. Rzucił mnie na łóżko po czym przykrył swoim ciałem. Całował najpierw usta, potem szyję zostawiając pewnie z setkę malinek. Kiedy całował  mój dekolt powiedziałam: 
- Wiesz na co mam ochotę? 
- Na mnie? - Spojrzał w moje oczy i ukazał swoje niebiańskie dołeczki. 
- Nie, ale na to tez. - Przyznałam. - Na Skittles'y. 
- Ale ty masz zachcianki. - Mruknął przygryzając ramiączko mojego stanika. - Kochaj się ze mną i nie gadaj. 
Chciałam coś powiedzieć lecz Harry zatkał mi usta swoimi. Na początku nie dawałam za wygraną lecz po paru minutach walki uległam.

 Zrzuciłam z niego spodnie i przez przypadek zahaczyłam paznokciem o bokserki Calvina Kleina, które się porwały. 
- Wisisz mi majtki! - oburzył się. 
- Lepiej wyglądasz bez. - przewróciłam go na plecy. 
- I tak mi je wisisz! 
- Ty jesteś na mnie zły? - Mruknęłam mu do ucha, po czym pocałowałam miejsce pod nim.- No nie fochaj! - Pogłaskałam jego włosy.
- To ty będziesz fochała nie ja. - Zmienił pozycję. - Masz nadal migotanie przedsionków?
- Nie. Raczej ochotę na Skitelsy. - Znów byłam nad nim.
- Kupię ci na gwiazdkę ich całe pudło. - Powiedział. - I dorzucę Nialla w gratisie.
- Nie dzięki wolę Ciebie.
- Dobra, koniec gadania, więcej pieprzenia.- Pocałował mnie a ja go ugryzłam.
Zdarł ze mnie bieliznę.
Tumblr_m9o6koyi1l1ryo2plo1_500_large
 Czułam jego ciepłe ciało na swoim brzuchu. Wszedł we mnie tak nagle że aż krzyknęłam. Wbiłam swoje paznokcie w jego łopatki.
Tumblr_mg29ayvhoc1rfriv9o1_500_large
 Czuć było, że zna się na rzeczy. Był strasznie napalony.
- Delikatniej idioto! - Oburzyłam się będąc nad nim. Sapał, ale chciał więcej. Zachowywał się jak zwierze. Znów we mnie wszedł. Trzymał mnie tak mocno, ze ledwo oddychałam. 

niedziela, 17 listopada 2013

Prolog

Oczami Kate

-Czy ty zawsze musisz komplikować nam nasze życie?-powiedziałam zdenerwowana.Biegłyśmy przez wielki hol ,aby zdążyć na samolot.
-Włosy musiały mi wyschnąć!-oburzyła się moja przyjaciółka.-Skąd miałam wiedzieć że schnął tak długo?!
-Mniej gadania więcej biegania.-warknęłam nie chcąc słuchać ani jednego słowa więcej.
Brunetka umilkła.W ostatniej chwili weszłyśmy do samolotu. Zajęliśmy nasze miejsca,gdy stewardesa spytała:
-Może coś podać?-wyszczerzyła się odsłaniając idealnie proste zęby.
-Nie dziękujemy.-odparłam nadal wściekła na przyjaciółkę,która jak gdyby nigdy nic była uśmiechnięta od ucha do ucha.-Możesz przestać?-syknęłam.-Przez ciebie prawie się spóźniłyśmy.
-Oj nie bądź zła.Przecież tu jesteśmy.-uśmiechnęła się i wróciła do pisania SMS'ów
-Nie mogę z tobą.-westchnęłam.
Rozejrzałam się po samolocie.Prawie wszystkie miejsca były zajęte.Każdy albo coś czytał albo siedział ze wzrokiem przyklejonym do ekranu laptopa.
-Proszę państwa,prosimy zapiąć pasy.Za chwilę startujemy.-rozległ się głos w głośniku.
Zrobiłam to o czym mówił pilot.Po chwili poczułam jak jakaś siła wbija mnie w fotel.Spojrzałam ostatni raz na lotnisko i życia jakiego szczerze nienawidziłam...



Bohaterowie.


Imię:Kate
Nazwisko:Cambell 
Wiek:19 lat.
O mnie:  Nieobliczalna, zakochana w piłce nożnej,marchewkach oraz w ich królu.Wredna choć umiem być kochaną przyjaciółką.Nienawidzę się uczyć(a kto lubi?!).Mam silny charakter.Często wkopuje ludzi w niezręczne sytuacje,oczywiście przypadkowo.




Imię:Aimiee
Nazwisko:Jones  
Wiek:18 lat.
O mnie:Zmieniam kolor włosów prawie codziennie.Nienawidzę gdy ktoś mi rozkazuje.Przyjaciele mówią że nie jestem do końca ogarnięta.Łatwo zawieram nowe znajomości.Jestem bardzo otwartą osobą.Mega-super-hiper fanka One Direction.



Imię:Rose
Nazwisko:Cowell  
Wiek:19 lat.
O mnie:Rozrywkowa i przyjacielska która non stop marzy.Uwielbiam Demi Lovato i One Direction.Kocham śpiewać i idzie mi to coraz lepiej.Nienawidzę ,gdy ktoś obraża mnie i moje przyjaciółki.




Imię: Harry 
Nazwisko: Styles
Wiek:19 lat.
O mnie: Kocham robić sobie tatuaże.Chodzę po domu nago i dobrze mi z tym. Uwielbiam moich przyjaciół z One Direction bez nich był bym nikim.




Imię: Louis
Nazwisko: Tomlinson.
Wiek: 21 lat
O mnie: Jestem królem marchewek. Kocham dziewczyny jedzące marchewki i lubiące się przytulać. W zespole najlepiej dogaduje się z moim loczkiem.Mam dziewczynę 


Imię: Zayn
Nazwisko: Malik
Wiek: 20 lat
O mnie: Wszyscy biorą mnie za Bad Boy'a, a wcale nim nie jestem. Może to przez to, że palę. Wszyscy mi mówią, że jestem kochany. Mam narzeczoną.



Imię: Niall
Nazwisko: Horan
Wiek: 20 lat
O mnie: Kocham jeść. Nie lubię gdy dziewczyna jest na diecie.Uwielbiam się przytulać,to moje powołanie.



Imię: Liam 
Nazwisko: Payn
Wiek: 20 lat
O mnie:  Najpoważniejszy z zespołu.Mówią na mnie Daddy.
Moją dziewczyna jest Sophia.


I inni:


Sophia Smith


Elenor Calder



Perrie Edwards